Marketing wielokanałowy

W dobie cyfryzacji sprzedaż odbywa się głównie przez narzędzie internetowe, które coraz częściej są automatyzowane. Pozwala to naszym klientom zwiększać nie tylko wolumen i wartość sprzedaży ale także przyciągać odbiorców, których dzięki lejkom sprzedażowym możemy obracać w klientów.
Jak wspomnieliśmy na naszym blogu we wpisie o mediach społecznościowych (LINK) mamy wiele platform, na których można znaleźć odbiorców, do których chcą dotrzeć nasi klienci. Wszystkie z nich mają własne sieci reklamowe bazujące na profilowaniu behawioralnym, dotyczącym zainteresowań i co najważniejsze – poziomem połączenia z biznesem klienta. Każdy poszczególny punkt styku daje bezcenną informację, dzięki którym mamy możliwość wysłania właściwego przekazu do właściwej osoby. Wiedząc na co zwracają uwagę klienci tworzymy treści, które użyją przekonujących go argumentów. Taki proces nazywamy lejkiem sprzedażowym, dzięki któremu segmentujemy odbiorców ze względu na poziom ich zainteresowania produktem czy usługą.
Jak wygląda lejek sprzedażowy?
Nowi użytkownicy – są wszędzie a szczególnie w mediach społecznościowych jak Facebook. Są to osoby z grupy docelowej klienta potencjalnie zainteresowane produktem. Celem tego kroku jest dotarcie do nich tak, aby zechcieli przejść na stronę i wejść z nią w interakcję. Dzięki temu, na kolejnych stopniach, łatwiej będzie ich przekonać do zakupu.
Remarketing – ten krok zbiera odbiorców z poprzedniego, którzy wyrazili wstępne zainteresowanie produktem i pozwala nam na kierowanie bardziej agresywnych reklam zachęcających do dalszego oglądania strony i docelowo zakupu. Proste przypomnienie użytkownikowi o tym, że była na stronie potrafi zachęcić do konwersji.
Retargeting – w tym kroku użytkownikom pokazują się reklamy konkretnych oglądanych przez nich produktów. Dzięki analityce wiemy, że skoro do niego wracają to spełnia on jakąś z ich potrzeb. Jeśli jest nią cena – moża zaproponować rabat lub darmową dostawę, jeśli gwarancja – podkreślić to w reklamie. Tutaj, warto podkreślić przewagę nad konkurencją.
Dodanie do koszyka – podobnie jak w tradycyjnym sklepie, jeśli klient doda produkt do koszyka wiemy, że jest już dosłownie o krok od zakupu. Jednak w sklepach internetowych ciężko jest czasem poznać przyczynę tego, dlaczego dodanie nie kończy się zakupem – zmiana decyzji? Błąd strony? Nieatrakcyjna dostawa? Dlatego tutaj również korzystamy z remarketingu, przypominając o tym, że produkt już zaraz może należeć do klienta!
Zakup – końcowa faza konwersji. Jeśli wiemy, że produkt został już sprzedany daje nam to informację, że dla tego klienta jesteśmy dobrym wyborem. Dlaczego tego nie wykorzystać? Można przypomnieć mu o zakupie, jeśli produkt kupowane jest cyklicznie, zainteresować podobnymi produktami lub ciekawą promocją. Warto pamiętać, że relację z osobami, które już nam zaufały trzeba dbać z wyjątkową troską!
Tak właśnie działa podstawowy lejek sprzedażowy, który pozwala na sprzedaż w e-biznesie. Warto pamiętać, że cały proces jest wielopoziomowy i pozwala na gromadzenie ogromnej ilości danych, które po odpowiedniej analizie można przekuć w klientów. Dodatkowo, w bardziej zaawansowanych formach lejka dodaje się takie narzędzia jak email marketing, reklamy Google Ads czy inne źródła płatnego ruchu. Dzięki temu, mamy wachlarz portali, na których można łatwo znaleźć docelową grupę odbiorców.